Wszyscy je znają i uwielbiają. Większość z nas żelki poznaje już we wczesnym dzieciństwie, z miejsca się w nich zakochuje i słabość do tych łakoci pozostaje nam przez całe życie. Zewsząd wmawia nam się, że są zdrowsze niż inne słodycze i warto je jeść. Nic bardziej mylnego. Żelki kupione w sklepie wcale nie są zdrowe i za chwilę udowodnimy Ci, że należy się ich wystrzegać jak ognia.

Co takiego jest w gotowych żelkach?

Sklepowe żelki to niemal tablica Mendelejewa. Aż roi się w nich od różnych E i sztucznych barwników. Piękne kolory niestety nie biorą się z naturalnych składników. Szczególnie niebezpieczna jest zakazana już w Norwegii, Finlandii i USA żółcień chinoninowa E104, która może wywoływać reakcje alergiczne i mieć działanie kancerogenne oraz czerwień koszenilowa E124. Ten z kolei składnik obciąża wątrobę, nerki, zmniejsza płodność, a także może mieć działanie rakotwórcze. Zły wpływ na nasze zdrowie mają również regulator kwasowości, tartrazyna E102, czy błękit brylantowy E133. 

Sztuczne barwniki i dodatki to jedno, ale żelki ze sklepu zawierają też zwierzęcą żelatynę, która powstaje ze zwierzęcych odpadów: chrząstek, kości i fragmentów skóry. Specjaliści od żywienia od lat walczą z fenomenem żelków podkreślając dodatkowo, że zawierają one mnóstwo cukru i nie mają żadnej wartości odżywczej. 100 g żelków to aż 12 łyżeczek cukru, czyli ok. 300 kcal. Tyle samo energii dostarcza porcja frytek, 3 kromki chleba pszennego czy kawałek tortu.

Sklepowe żelki – dlaczego lepiej omijać je z daleka

Częste podjadanie żelków to prosta droga do próchnicy, nadwagi, a w późniejszym wieku miażdżycy i otyłości. Cukier jest znakomitą pożywką dla bakterii i grzybów. Dietetycy podkreślają, że często spotykane obecnie w szkołach i przedszkolach problemy z koncentracją, nadpobudliwość, trudności w kontrolowaniu emocji mają źródło również w niewłaściwej diecie. Zajadanie się żelkami jest niebezpieczne zwłaszcza dla dzieci, bo ze względu na niewielką wagę ciała, wszystkie niebezpieczne substancje łatwiej kumulują się w ich organizmie. Żelki ze sklepu na pewno nie są sprzymierzeńcem zdrowego odżywiania, wspierającego rozwój fizyczny i umysłowy.
Na szczęście nie trzeba z nich zupełnie rezygnować. Można je zrobić w domu. Będą nie tylko zdrowsze, ale zrobione od razu z podwójnej porcji składników uchowają się nieco dłużej. Małe torebeczki, w które pakowane są żelki ze sklepu znikają w mgnieniu oka. Słodki smak i cukierkowy zapach żelowych cukierków sprawiają, że po prostu nie można przestać ich jeść. W domu można zrobić dowolną ilość żelków, a potem już tylko podjadać bez obaw o zdrowie.

Zdrowe żelki domowej roboty

Domowe żelki są dużo zdrowsze. Wystarczy tylko znaleźć zdrową alternatywę dla żelatyny, a sztuczne barwniki zastąpić prawdziwym sokiem. Zamiast cukru użyć syropu lub któregoś z mniej kalorycznych zamienników cukru (np. ksylitolu).
W domowych żelkach zamiast żelatyny znajdziesz agar-agar, zdrową substancję żelującą pozyskiwaną z alg. Sztuczne barwniki zastąpiliśmy owocami, dzięki czemu nasze żelki są pełne witamin i składników mineralnych. Naturalny cukier z owoców nadaje żelkom wystarczająco dużo słodyczy, więc nie trzeba ich też dodatkowo dosładzać.

Jak zrobić żelki w domu?

Popatrz, jak przygotować domowe żelki ze składników, które znajdziesz w naszym sklepie (agar-agar, wanilia, mleko kokosowe):

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.

Nowy komentarz

Produkt dodany do ulubionych

Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia interakcji pomiędzy użytkownikiem i serwisem oraz funkcjonowania usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.